2008-11-02: Dramatyczne Grand Prix Brazylii; Hamilton mistrzem F1

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Sport
N icon sport2.png
niedziela, 2 listopada 2008
link= Zobacz hasło w Wikipedii na temat:
Formuła 1 - Grand Prix Brazylii 2008

Lewis Hamilton został mistrzem świata w sezonie 2008. Brytyjczyk sięgnął po tytuł po jednym z najbardziej dramatycznych wyścigów w historii całej Formuły 1!

Start do wyścigu z powodu nagłego deszczu nad torem Interlagos został przesunięty o dziesięć minut. Robert Kubica do okrążenia formującego ruszał z trzynastej pozycji, jednak po przejechaniu tej rundy zdecydował się na start z alei serwisowej. W pierwszym zakręcie doszło do kolizji z udziałem Nico Rosberga, Davida Coultharda i Kazukiego Nakajimy. W wyniku tej kraksy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, którzy przebywał na torze przez cztery okrążenia. Dla Coultharda wyścig się skończył, podobnie jak wieloletnia kariera w Formule 1. Po wznowieniu wyścigu Massa utrzymał pozycję lidera, drugi był Jarno Trulli a trzeci Kimi Raikkoknen. Tuż za Finem jechał Lewis Hamilton. Wszyscy kierowcy rozpoczęli wyścig na tzw. oponach "przejściowych". Po zaledwie pięciu okrążeniach większość zawodników zdecydowała się zjeżdżać do boksu po opony przeznaczone na suchą nawierzchnię. Niestety do boksu zjechał też Robert Kubica. Po dziesięciu okrążeniach już wszyscy kierowcy mieli za sobą pierwszy postój w boksach. Wszyscy zmienili opony na "suche", a na całym zamieszaniu w boksach najwięcej stracił Lewis Hamilton, który spadł na siódmą pozycję! Po chwili Brytyjczyk wyprzedził Jarno Trullego i znalazł się na szóstym miejscu. To jednak oznaczało, że mistrzem był prowadzący w wyścigu Felipe Massa. Trudno jednak wymagać, aby Hamilton nie był w stanie wyprzedzić bolidu Force India prowadzonego przez Giancarlo Fisichellę. Po kilku okrążeniach Hamilton awansował na piątą lokatę i w tym momencie to on był mistrzem świata bez względu na wynik Felipe Massy.

Robert Kubica tymczasem utknął na siedemnastej pozycji i jechał za plecami Adriana Sutila. Mimo że był wyraźnie szybszy, nie był w stanie wyprzedzić zawodnika Force India i tracił dystans do kolejnych kierowców. Lewis Hamilton po awansie na piąte miejsce nie musiał już walczyć o wyższą lokatę. Brytyjczyk jechał za Kimim Raikkonenem. Na 28. okrążeniu na swój drugi postój zjechał jadący na drugiej pozycji Sebastian Vettel. Tym samym na trzecie miejsce w wyścigu i klasyfikacji generalnej MŚ awansował Kimi Raikkonen. Postawa Roberta Kubicy w tym wyścigu jest wielką zagadką. Polak nie był w stanie wyprzedzić Adriana Sutila, który w tym sezonie nie zdobył ani jednego punktu w klasyfikacji generalnej. Polak cały czas jechał na siedemnastej pozycji. Krakowski kierowca poradził sobie z Adrianem Sutilem na 26 okrążeń przed metą. Kierowca Force India zwyczajnie zjechał do boksu, dzięki czemu Kubica w końcu miał przed sobą wolny tor. Już na pierwszym okrążeniu po zjechaniu Sutila do pit lane Kubica osiągnął czas lepszy o ponad sekundę. Polski kierowca zjechał na swój drugi postój na 24 okrążenia przed metą, po czym wrócił na tor przed prześladującym go w dniu dzisiejszym Adrianem Sutilem. Kubica awansował więc na szesnastą pozycję. Na 20 okrążeń przed meta na swój kolejny postój zjechał jadący na drugim miejscu Sebastian Vettel. Oznaczało to, że na trzecie miejsce awansował Kimi Raikkonen, a Robert Kubica stracił miejsce na podium MŚ. W ostatniej fazie wyścigu Robert Kubica zaczął uzyskiwać czasy na poziomie Lewisa Hamiltona i Sebastiana Vettela, szybciej nawet od Fernando Alonso. Polak jechał jednak cały czas na piętnastej pozycji tylko z iluzorycznymi szansami na punktowaną pozycję. Na 10 okrążeń przed metą zaczęło zbierać się na deszcz. Na siedem okrążeń przed metą opony na "przejściowe" zmienił Nick Heidfeld i Robert Kubica. Do boksu zjechało też kilku innych kierowców. Ścisła czołówka uczyniła to jedno okrążenie później, a jako ostatni po opony przejściowe zjechał Felipe Massa. Brazylijczyk utrzymał prowadzenie w wyścigu, a Lewis Hamilton spadł na piątą pozycję. Ta lokata dawała tytuł mistrzowski Brytyjczykowi. To co działo się na dwóch ostatnich okrążeniach przejdzie do historii F1. Najpierw Sebastian Vettel wykorzystując zamieszanie z Robertem Kubicą wyprzedził Lewisa Hamiltona i zepchnął go na szóste miejsce. W tym momencie mistrzem był Felipe Massa i był nim do aż ostatnich metrów wyścigu. Wtedy, na trzy zakręty przed metą, z nieznanych przyczyn jadący na czwartej pozycji kierowca toyoty Timo Glock bardzo zwolnił i dał się wyprzedzić Vettelowi oraz Hamiltonowi. Brytyjczyk ukończył więc wyścig na piątym miejscu i został mistrzem świata. Robert Kubica ukończył wyścig na jedenastym miejscu. Raikkonen był trzeci i to Fin ukończył sezon na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej.

Źródła[edytuj]