Wolny rynek na kolei: zalety i zagrożenia

Wielkimi krokami zbliża się całkowite otwarcie na konkurencję rynku przewozów pasażerskich. Muszą się do tego przygotować nie tylko przewoźnicy, ale także zarządcy infrastruktury oraz regulator rynku. I producenci taboru. Obok wyzwań i problemów, liberalizacja rynku otwiera polskim przewoźnikom szansę na zagraniczną ekspansję.
Od 1 stycznia 2031 roku zaczną obowiązywać w państwach UE przepisy IV Pakietu Kolejowego. Wprowadzi on m.in. wolną konkurencję na torach we wszystkich państwach unijnych. Państwa członkowskie, w tym i Polska, stracą prawo do ręcznego sterowania rynkiem, czyli zamykania go dla zagranicznych czy krajowych, ale prywatnych przewoźników. I preferowania operatorów z sektora publicznego, państwowego lub samorządowego.
Otwarcie rynku kolejowego było jednym z wiodących wątków, problemów o jakich dyskutowali uczestnicy XI Kongresu Rozwoju Transportu. Debata pokazała, że kolejarze, eksperci i inni uczestnicy rynku mają świadomość owych wyzwań i obawiają się o przyszłość rynku i polskich przewoźników.
Każdy operator kolejowy, w trym zagraniczny, będzie mógł bowiem nie tylko uruchamiać komercyjne połączenia, ale i startować w przetargach na świadczenie publicznych usług przewozowych (PSC). Będą je zaś ogłaszały zarówno samorządy wojewódzkie (na połączenia lokalne i regionalne – wojewódzkie), jak i minister infrastruktury (na przewozy dalekobieżne, międzywojewódzkie).
Dalekobieżna liberalizacja
[edytuj | edytuj kod]Największe kłopoty w momencie otwarcia rynku może mieć PKP Intercity.
Jego zdaniem te kilka lat do otwarcia rynku to niewiele czasu, który PKP Intercity ma na przygotowanie się do wolnej konkurencji w przewozach. Spółka musi zadbać o jak najlepszą ofertę przewozową, aby nie stracić rynku.
Taka oferta to nie tylko konkurencyjna taryfa przewozowa. Nie mniej istotne jest także posiadanie odpowiedniego taboru, czyli nowoczesnego, z wszelkimi udogodnieniami dla pasażerów – zwraca uwagę Czesław Warsewicz.

Dr Warsewicz zauważa, że już teraz widzimy coraz większe zainteresowanie polskim rynkiem ze strony zagranicznej konkurencji. Coraz aktywniejsi są choćby czescy przewoźnicy (RegioJet i Leo Express), którzy już w Polsce działają, a wkrótce otworzą wkrótce szereg nowych połączeń. Niedługo też na polskich torach pojawią się pociągi FlixTrain. Dużą ofensywę na naszym rynku szykują za kilka lat także niemieckie koleje – Deutsche Bahn – które nawet zamówiły już szybkie pociągi do przewozów między Niemcami a Polską.
Jak to wyszło w Czechach?
[edytuj | edytuj kod]Ciekawe obserwacje z liberalizacji rynku kolejowego przekazał podczas XI Kongresu Rozwoju Transportu przedstawił Jan Sechter, były ambasador Czech w Polsce (2008-2013). Obecnie przewodniczący Sekcji Transportu w Czeskiej Izbie Gospodarczej. Jan Sechter uważnie przygląda się funkcjonowaniu kolei w Czechach i przypomniał, że decyzja o otwarciu rynku zapadła 2011 roku. Najpierw proces ten objął linię kolejową Praga – Ostrawa.
Wszyscy wtedy nabierali doświadczenia: i przewoźnicy, i organizatorzy kolejowej komunikacji, regulator, a także zarządca infrastruktury. Na początku pasażerowie byli świadkami ostrej konkurencji, a przewoźnicy rywalizowali o nich „drapieżnymi cenami”. Teraz Czechy organizują przetargi w ramach unijnych przepisów i te doświadczenia są bardzo przydatne z punktu widzenia organizacji przewozów.
I podał przykład innej ważnej linii kolejowej: Praga – Brno. Tutaj przetarg wygrał prywatny przewoźnik RegioJet, który wystartował w postępowaniu z pociągami PESA. I w ten sposób złamał układ, w którym przewozy prowadziły koleje czeskie – České dráhy, a tabor zapewniała Škoda Transportation, Był to wygodny układ dla obu firm, ale niekonkurencyjny. Według Sechtera liberalizacja rynku kolejowych przewozów pasażerskich przyniosła więc szereg korzyści. Widzimy zmniejszenie opłat ze strony państwa za te przewozy, większą konkurencyjność. Spodziewamy się, że w następnych latach będą przetargi na kolejne trasy – stwierdził Jan Sechter.
Zwrócił on także uwagę na to, iż w Czechach znacznie wzrosła rola prywatnych operatorów kolejowych. Na rynku działa aktywnie 6-7 przewoźników, ale czterej mają największe znaczenie. To: České dráhy, RegioJet, LeoExpress oraz Arriva. Ale system konkurencyjny wzmocnił firmy transportowe.
Jednocześnie ekspert przyznał, że Czesi są świadomi negatywnych skutków otwarcia rynku i dlatego tamtejsze władze chcą ten system zmodyfikować.
Może hybrydowy model?
[edytuj | edytuj kod]Marcin Trela, wiceprezes Urzędu Transportu Kolejowego, nie ma wątpliwości, że przetargi na usługi przewozów kolejowych w ramach PSC rodzi szereg wyzwań. Na razie dotyczą one w zasadzie tylko samorządów wojewódzkich, gdyż Ministerstwo Infrastruktury jeszcze przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na PSC na przewozy dalekobieżne. Jedne województwa (Podlasie, Podkarpacie) już prowadzą przetargi na świadczenie usług kolejowych przewozów pasażerskich lub wkrótce to zrobią (województwa łódzkie, pomorskie oraz warmińsko – mazurskie). I samorządy powinny wystrzegać się – zdaniem Marcina Treli – powierzania swoim przewoźnikom tych zadań w trybie bezprzetargowym.

Jego zdaniem powinniśmy poważnie zastanowić się natomiast nad wprowadzeniem modelu hybrydowego, który połączy usługi PSC i wolną konkurencję przy świadczeniu usług przewozowych. Prezes Trela nie przedstawił bliższych szczegółów takiego rozwiązania, gdyż jest to na razie tylko hasło, temat do dyskusji. Ale chodzi o to, aby powstał system, który z jednej strony zadba o interesy pasażerów, a z drugiej także o przewoźników. Jednocześnie doprowadziłby do tego, aby państwo płaciło przewoźnikom relatywnie niższe dotacje na pasażera niż teraz.
Marcin Trela zapewnił, że mimo otwarcia rynku regulator będzie miał wiele do zrobienia przy przetargach w ramach umów PSC. UTK musi bowiem kontrolować specyfikację przetargową, aby była konkurencyjna i nikogo nie preferowała. I żeby uwzględniała krajowe oraz regionalne plany transportowe. I sprawdzać także to, czy przewoźnicy spełniają warunki należytego wykonania usług.
Źródła
[edytuj | edytuj kod]- Krzysztof Losz – Wolny rynek na kolei: zalety i zagrożenia – NaKolei.pl, 2025-11-05
