Przejdź do zawartości

Według opublikowanych badań ETH Zurich oraz firmy Anthropic AI potrafi z bardzo dużym prawdopodobieństwem rozpoznawać użytkowników po stylu pisania

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
poniedziałek, 9 marca 2026

Dni, w których pseudonim w sieci gwarantował bezkarność i prywatność, dobiegają końca. Najnowsze, oblikowane w marcu 2026 wspólne badania naukowców z ETH Zurich oraz firmy Anthropic rzucają nowe światło na potęgę dużych modeli językowych (LLM). Okazuje się, że sztuczna inteligencja potrafi zidentyfikować użytkownika na podstawie stylu pisania z bardzo dużą precyzją.

To już nie jest tylko teoria. Modele AI nie potrzebują Twojego imienia, nazwiska czy adresu IP, by wiedzieć, kim jesteś. Analizując swobodne wypowiedzi, wzorce językowe i specyficzne tematy poruszane w postach, algorytmy potrafią przypisać anonimowe konta do realnych osób z dokładnością sięgającą 90%.

Kluczowe statystyki badania:

  • 90% precyzji przy analizie zaledwie 10 wpisów użytkownika.
  • 17% użytkowników zidentyfikowanych z pewnością na poziomie 99%.
  • 68% czułości modelu w wykrywaniu powiązań między różnymi profilami.

Jak AI łączy kropki? Tradycyjne metody deanonimizacji opierały się na sztywnych bazach danych. LLM-y idą o krok dalej – one wnioskują.

  • Analiza porównawcza: Badacze zestawili anonimowe wpisy z serwisu Reddit oraz Hacker News z profesjonalnymi profilami na LinkedIn. Wynik? AI bez trudu połączyła style wypowiedzi i unikalne doświadczenia zawodowe.
  • Kontekst zainteresowań: W grupach tematycznych (np. r/movies) każdy kolejny omówiony film działał jak element układanki. Im więcej piszesz o swoich pasjach, tym łatwiej AI tworzy Twój unikalny profil psychograficzny.
  • Subtelne sygnały: Nawet anonimowe ankiety zdradzały wykształcenie, używane narzędzia pracy czy specyficzny żargon, co pozwalało dopasować autora do konkretnej osoby w rzeczywistym świecie.


Możliwość masowego identyfikowania internautów to broń obosieczna. Choć może pomóc w walce z hejtem, niesie ze sobą potężne ryzyka:

  • Inwigilacja polityczna: Reżimy mogą łatwiej namierzać i uciszać anonimowych krytyków.
  • Agresywny marketing: Firmy mogą budować niezwykle szczegółowe profile konsumentów bez ich zgody.
  • Cyberprzestępczość: Oszuści mogą wykorzystać te dane do tworzenia perfekcyjnie spersonalizowanych ataków phishingowych.

Badacze sugerują, że nadszedł czas na zmiany systemowe: ograniczenie dostępu do API dla botów scrapujących dane oraz blokowanie prób deanonimizacji na poziomie dostawców AI.

Dla przeciętnego użytkownika jedyną drogą pozostaje cyfrowa higiena. Regularne usuwanie starych wpisów, unikanie dzielenia się detalami z życia prywatnego pod pseudonimem oraz świadomość, że każde napisane słowo jest częścią naszego cyfrowego DNA, stają się koniecznością w 2026 roku.

Źródła

[edytuj | edytuj kod]