Spotkanie europejskich Liderów Cyfryzacji: po co nam Lider Cyfryzacji?

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 3 lipca 2012

Pierwsze spotkanie 16 narodowych Liderów Cyfryzacji krajów Unii Europejskiej odbyło się w Brukseli 25 czerwca z inicjatywy komisarz Neelie Kroes.

Pomysł powołania Lidera Cyfryzacji (Digital Champion) wywodzi się z Wielkiej Brytanii, gdzie dostrzeżono korzyści wynikające z udziału obywateli, biznesu i administracji w procesie cyfryzacji. Brytyjczycy uznali, że rządowi w budowie cyfrowej Brytanii powinni pomagać wszyscy. Zadaniem Lidera Cyfryzacji stało się przygotowanie i stymulowanie szerokiej kampanii społecznej na rzecz włączenia się ludzi oraz instytucji w świat udogodnień cyfrowych. W 2009 roku na stanowisko Digital Champion Wielkiej Brytanii powołana została Martha Lane Fox. Wspierana przez ponad 1300 organizacji i instytucji uruchomiła kampanię Race Online 2012, która stworzyła łańcuch firm i osób prywatnych zaangażowanych w poszerzanie umiejętności korzystania z Internetu. Sukces kampanii zainspirował przewodniczącego Komisji Europejskiej, by rozwiązanie brytyjskie zaproponować innym krajom – w ten sposób lepiej można wcielać w życie Europejską Agendę Cyfrową, unijny program cyfrowej Europy.

16 mianowanych już europejskich Liderów, którzy spotkali się w Brukseli, reprezentuje różne środowiska, ma różne doświadczenia. Wzory brytyjskie pomogą im w tworzeniu własnych pomysłów na przyspieszanie cyfryzacji swoich krajów.

W Polsce nie brak inicjatyw na rzecz powszechnej cyfryzacji państwa. Bardzo znanym – i cenionym – jest np. program Latarników Polski Cyfrowej, czy program rozwoju bibliotek. – Zbyt mało jednak i do zbyt wąskiego kręgu mówimy o korzyściach, jakie daje każdemu z nas cyfryzacja, o wiążących się z tym szansach i o nieuchronności tego procesu. Najpoważniejszą przyczyną, że znaczna cześć Polaków nie używa dziś Internetu, jest właśnie to, że nie widzą oni w tym żadnej korzyści - podkreśla polski Lider Cyfryzacji Włodzimierz Marciński.

Dlatego polski Lider Cyfryzacji będzie działał na rzecz:

a. Rozszerzania wiedzy, świadomości, zaufania, zainteresowania i odczuwalnych korzyści, co będzie prowadzić do powszechnej partycypacji cyfrowej,
b. Doradzania rządowi w zakresie rozwoju i poprawy jakości usług publicznych świadczonych drogą elektroniczną, aby rząd mógł osiągnąć konkretne oszczędności dzięki poszerzeniu zakresu i skuteczności tych usług,
c. Integracji i wsparcia rozproszonych inicjatyw wykorzystywania Internetu – po to, by zmieniać świadomość i budować zaufanie – i prowadzić do synergii działań.

Swoją pracę Lider Cyfryzacji chce zacząć od rozmów z potencjalnymi partnerami, zbierać ich opinie i pomysły. Od zrozumienia paradygmatu procesu cyfryzacji, zainteresowania oraz woli współpracy zależy niemal wszystko. Niezwykle istotna jest rola mediów, zarówno tradycyjnych, jak i świata Internetu. Lider Cyfryzacji w żaden sposób nie zamierza ingerować lub wpływać na realizowane przedsięwzięcia, przeciwnie – będzie je wspierał propagując osiągnięcia i inicjując wymianę doświadczeń. W szczególności zamierza się wpisać w prowadzone w MAC prace warsztatowe nad Kartą Wolności w Internecie.

Dla działań Lidera trzeba będzie znaleźć polski model organizacyjny, bo nie wszystkie propozycje brytyjskie da się łatwo przenieść do Polski. Włodzimierz Marciński chce jednak rozważyć sugestie przedstawione w raporcie Capgemini „Evaluation of the work of the UK Digital Champion and Race Online 2012”, zawarty w nim ich katalog będzie niezwykle pomocny.

Pomoc zadeklarowała zarówno Komisja Europejska (choć bez wsparcia finansowego) jak i Martha Lane Fox. Podczas spotkania w Brukseli ustalono także kanały kontaktów dwustronnych oraz sposoby dzielenia się pomysłami i doświadczeniami.

- Ale generalnie wszystko jest w naszych rękach, głowach i sercach – mówi Włodzimierz Marciński.

Źródła[edytuj]