Sonda Cassini wykryła molekularny wodór w gejzerach Enceladusa

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Skocz do: nawigacja, szukaj
sobota, 15 kwietnia 2017
Nauka na świecie
NASA - Jet Blue.jpg

Zobacz też: EdukacjaNaukaŚwiat

Należąca do NASA sonda kosmiczna Cassini-Huygens badając gejzery Enceladusa (księżyca Saturna), wykryła w nich molekularny wodór, który może świadczyć o potencjale życia na tym księżycu, ponieważ jest podstawą łańcucha pokarmowego.

Misja sondy Cassini wokół księżyców Saturna koncentrowała się m.in. na badaniu składu chemicznego gejzerów Enceladusa. Gejzery te w postaci wielkich pióropuszy powstają w wyniku nagrzewania się wnętrza księżyca dzięki oddziaływaniu grawitacyjnemu z planetą. Gazy gromadzone pod powierzchnią, gdzie znajduje się również ocean, wyrzucane są następnie w przestrzeń kosmiczną wraz z pyłami i małymi fragmentami lodu. Molekularny wodór świadczy o występowaniu zjawiska serpentynizacji, w której wytwarza się on poprzez kontakt ciepłej wody, dwutlenku węgla i podłoża skalistego księżyca. Kilka miesięcy wcześniej podejrzewano, że może być tam wytwarzany wodór ze względu na serpentynizację oraz wysoki poziom pH. Na Ziemi powstające w podobnym procesie kominy hydrotermalne są świadectwem reakcji, dzięki którym powstawały pierwotne organizmy, dające początek życia na planecie. Mikroby mogłyby wykorzystywać wodór, uzyskując energię z łączenia go ze znajdującym się w wodzie dwutlenkiem węgla. Według planetologa Franka Postberga ilość wydobywającego się wodoru jest zbyt duża, aby pod powierzchnią lodową księżyca mogło rozwijać się życia. Argumentuje, że gdyby istniało tam życie, wodór ten byłby wykorzystywany przez organizmy i znacznie mniejsza ilość wydobywałaby się w gejzerach.

Sonda Cassini nie ma możliwości dokładnego zbadania składu chemicznego cząsteczek, np. tego, czy w wydobywających się z gejzerów substancjach znajdują się aminokwasy. Planowana jest natomiast misja wykorzystująca nowoczesne spektrometry masowe, dzięki którym dałoby się poznać znacznie lepiej strukturę molekuł. Koszt takiej misji szacowany jest na 850 milionów dolarów.

Źródła[edytuj]