Przejdź do zawartości

PKP Intercity kupuje 50 używanych wagonów od DB Fernverkehr. Przewoźnik chce zwiększyć pojemność i utrzymać pozycję rynkową

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
poniedziałek, 8 grudnia 2025
Jedne z wagonów oferowane przez DB Fernverkehr

Zakupione przez PKP Intercity używane wagony pasażerskie od niemieckiego przewoźnika DB Fernverkehr pojawią się w Polsce w styczniu 2026 roku. Przewoźnik zakłada, że pierwsze z nich wejdą do eksploatacji już w marcu. PKP Intercity podkreśla, że decyzja o zakupie 50 wagonów wynika z dynamicznego wzrostu liczby pasażerów i potrzeby ochrony udziału w rynku przewozów dalekobieżnych, a na nowe wagony (produkowane w Polsce) trzeba poczekać nawet kilka lat.

Według spółki, w porównaniu z rozkładem jazdy 2022/2023, w sezonie 2025/2026 liczba uruchamianych pociągów wzrośnie o 28 procent. – Robimy to wszystko po to, by utrzymać możliwość realizacji oferty odpowiadającej szybko rosnącym potrzebom pasażerów oraz zabezpieczyć pozycję PKP Intercity w latach 2026–2032 – przekazuje przewoźnik.

Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski poinformował, że dokumentacja już spływa z Niemiec, a wagony od stycznia będą trafiać do zakładu "PKP Intercity Remtrak" w Idzikowicach. – Robimy to dla pasażera. Potrzebujemy nowego taboru, aby zapewnić wszystkim chętnym wygodną podróż na miejscach siedzących – podkreślił.

Parametry wagonów

Przewoźnik kupił 50 wagonów 1. i 2. klasy, zarówno przedziałowych, jak i bezprzedziałowych. Wszystkie są klimatyzowane, dobrze wyciszone, mają dopuszczenie do ruchu międzynarodowego i maksymalną prędkość 200 km/h. Jak wskazuje Malinowski, ich stan techniczny jest lepszy niż części obecnie eksploatowanych polskich wagonów.

Wagony mają przejść niezbędne naprawy i prace przygotowawcze w zakładach PKP Intercity Remtrak. – Myślę, że już w marcu pierwsze z nich będą w eksploatacji – dodaje prezes spółki.

Koszty i opłacalność

PKP Intercity nie ujawnia szczegółowej ceny zakupu. Prezes Malinowski zaznaczył jednak, że biorąc pod uwagę koszt nowego wagonu (ok. 14 mln zł), zakupione pojazdy kosztowały 10–15 procent wartości nowego taboru. – To bardzo atrakcyjna cena. Te wagony pojeżdżą jeszcze co najmniej 10 lat – ocenił.

Spółka przypomina też, że dwa przetargi na tabor piętrowy zostały unieważnione, co spowodowało lukę w dostępności wagonów.

Według danych spółki dostępność wagonów znacząco wzrosła. Obecnie sprawnych jest 78,4 proc. taboru – najwyższy wskaźnik od lat. 3,9 proc. wagonów przechodzi naprawy, 1,3 proc. czeka na przyjęcie do zakładów, a 9,5 proc. jest modernizowanych.

Krytyka decyzji

Zakup używanych wagonów wzbudził kontrowersje, szczególnie wśród części przedstawicieli poprzednich władz spółki. Były prezes PKP Intercity Czesław Warsewicz napisał w serwisie X:

PKP Intercity znów kupuje używane wagony, choć w Polsce wciąż czekają na modernizację setki własnych pojazdów. Od dwóch lat słyszymy krytykę poprzedników, ale realnych działań obecnego zarządu brak. Tak nie wygląda profesjonalne, długofalowe zarządzanie taborem.

— Czesław Warsewicz, były prezes PKP Intercity oraz były prezes PKP Cargo

Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury

Piotr Malepszak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, broni decyzji o zakupie. – W wielu przypadkach składy jeżdżą z wypełnieniem 120–130 procent. Te 50 wagonów to kropla w morzu potrzeb – zaznaczył.

Dodał, że czas oczekiwania na nowy tabor to obecnie minimum cztery lata, a rzeczywiste przewozy PKP Intercity rosną szybciej, niż zakładały strategie z poprzednich lat. – Myślę, że gdy tylko pojawi się podobna okazja, przewoźnik powinien z niej skorzystać – ocenił.

Malepszak podkreślił również, że pasażerowie będą mogli przekonać się o jakości wagonów już w marcu. – Każdy, kto przejedzie się takim wagonem kilkaset kilometrów, zobaczy, jak wygodny to tabor – dodał.


Źródła