Mowy końcowe w procesie ws. śmiertelnego pobicia strażaka przed dyskoteką we Wtórku. Wyrok zapadnie 26 listopada
12 listopada 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Kaliszu wygłoszono mowy końcowe w procesie dotyczącym śmiertelnego pobicia 24-letniego strażaka ochotnika Damiana Bogulskiego przed dyskoteką we Wtórku w powiecie ostrowskim. Prokuratura domaga się kar od 5 do 7 lat więzienia, rodzina ofiary żąda znacznie surowszych wyroków, a obrońcy wnioskują o zmianę kwalifikacji czynu i łagodniejsze kary. Wyrok ma zostać ogłoszony 26 listopada.
Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 czerwca 2024 roku na parkingu przed dyskoteką we Wtórku. Policja otrzymała zgłoszenie o pobiciu trzech mężczyzn z powiatu kaliskiego. 24-letni strażak ochotnik został przewieziony w stanie krytycznym do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zmarł pomimo prowadzonej reanimacji. Dwaj pozostali pokrzywdzeni doznali lżejszych obrażeń.
Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim ustaliło, że do konfrontacji doszło między trzema ponad dwudziestoletnimi mężczyznami z powiatu kaliskiego a siedmioosobową grupą nastolatków z powiatów ostrowskiego i ostrzeszowskiego. Według ustaleń oskarżenia jedynym powodem ataku miał być fakt, że pokrzywdzeni pochodzili z Kalisza, co wpisywało się w lokalne „animozje” między środowiskami młodych ludzi z Kalisza i Ostrowa.
Ustalenia prokuratury: wielokrotne ciosy i „osaczenie”
[edytuj | edytuj kod]Zeznania świadków oraz monitoring zarejestrowany przed lokalem wskazują, że pokrzywdzeni opuścili dyskotekę, chcąc uniknąć dalszego konfliktu. Przed budynkiem mieli zostać otoczeni przez grupę młodych napastników i zaatakowani.
Prokurator Tomasz Łakomy podkreślił w mowie końcowej, że pokrzywdzeni nie mieli możliwości ucieczki, a oskarżeni zadawali im liczne ciosy rękami i nogami w różne części ciała. Z nagrania ma wynikać, że Damian Bogulski został trafiony co najmniej kilkukrotnie, natomiast opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej wskazuje na sześć obrażeń, w tym pięć w okolicy głowy.
Początkowo biegły dopuszczał, że śmierć mogła nastąpić w wyniku uderzenia o twarde podłoże, jednak w kolejnej opinii podkreślił, że przyczyną zgonu mogły być również silne ciosy w głowę – kopnięcia lub uderzenia pięścią. Sposób upadku pokrzywdzonego miał wskazywać raczej na „osunięcie się”, a nie gwałtowne uderzenie o ziemię, co – zdaniem prokuratury – wzmacnia tezę o decydującej roli ciosów zadanych przez napastników.
Prokuratura uznaje, że za skutek w postaci śmierci odpowiadają wszyscy trzej oskarżeni, działający wspólnie i w porozumieniu. Dla Mateusza S. prokurator zażądał 7 lat pozbawienia wolności, dla Kacpra S. – 6 lat, a dla Adama B. – 5 lat. Wniósł też o zasądzenie od każdego z nich nawiązki po 15 tysięcy złotych dla rodziców zmarłego oraz po 2 tysiące złotych dla dwóch pozostałych pokrzywdzonych.
Rodzina ofiary: „Chcemy sprawiedliwej kary, choć takiej w kodeksie nie ma”
[edytuj | edytuj kod]Rodzice Damiana Bogulskiego oraz ich pełnomocnik opowiedzieli się za znacznie surowszym wymiarem kary. Oskarżyciel posiłkowy, adwokat Marian Wojnarowski, argumentował, że oskarżeni przyjechali pod dyskotekę nastawieni na konfrontację, a nie zabawę, i domagał się kar nie niższych niż 10 lat więzienia.
Rodzice zmarłego strażaka wielokrotnie podkreślali, że w ich ocenie czyn oskarżonych był w istocie zabójstwem, a nie „zwykłym pobiciem”, i że żadna kara nie przywróci im syna. W emocjonalnych wypowiedziach wskazywali, że w ich przekonaniu oskarżeni zasługują na dożywotnie pozbawienie wolności, choć – jak sami zaznaczyli – „takiej sprawiedliwej kary w kodeksie karnym nie ma”.
Obrona domaga się łagodniejszych kar i innej kwalifikacji
[edytuj | edytuj kod]Obrońcy trzech 18-letnich oskarżonych zwracali uwagę na konieczność indywidualnego podejścia do każdego z nich. Podkreślali, że przy słabej jakości nagrań z monitoringu i dynamice zdarzenia nie sposób precyzyjnie przypisać konkretnych ciosów każdemu z młodych mężczyzn.
Adwokaci argumentowali, że oskarżeni nie powinni ponosić „zbiorowej” odpowiedzialności za skutek śmiertelny, jeśli nie ustalono ponad wszelką wątpliwość zakresu ich sprawstwa. Wnosili o zmianę kwalifikacji na udział w bójce lub pobiciu z narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności, a nawet o wymierzenie kar z warunkowym zawieszeniem wykonania.
Dwóch oskarżonych przeprosiło w sądzie rodziców zmarłego strażaka.
Nieletni sprawcy już zostali skazani przez sąd rodzinny
[edytuj | edytuj kod]Czwórka młodszych uczestników zajścia, w wieku od 14 do 16 lat, została objęta odrębnym postępowaniem przed sądem rodzinnym. W marcu Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim uznał ich winę w zakresie przestępstwa pobicia i zastosował środki wychowawcze: trzech nastolatków umieszczono w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, a jednego w okręgowym ośrodku wychowawczym. Trójka ma pozostać w ośrodku do ukończenia 18. roku życia, a czwarty do 19. roku życia.
Proces trzech najstarszych uczestników zdarzenia przed Sądem Okręgowym w Kaliszu zakończył się wygłoszeniem mów końcowych. Ogłoszenie wyroku wyznaczono na 26 listopada.
Źródła
[edytuj | edytuj kod]- Ewelina Samulak-Andrzejczak – Mowy końcowe w sprawie śmiertelnego pobicia przed dyskoteką we Wtórku. Bliscy chcą surowej kary – Nasze Miasto Kalisz, 12 listopada 2025
- Milena Kuchnia – Prokurator: Zadawali wielokrotnie ciosy rękami i nogami. Co się wydarzyło pod dyskoteką we Wtórku? – Gazeta Wyborcza, 12 listopada 2025
- W bójce przed dyskoteką zginął strażak. „Zadawali wielokrotne ciosy rękami i nogami” – TVN24, 015 listopada 2025
| Wiadomość z serwisu regionalnego województwa wielkopolskiego |
|---|
Ta wiadomość dotyczy bieżących wydarzeń w wielkopolskim. |


