Ministerstwo Cyfryzacji złożyło obietnicę ws. publikacji kodu źródłowego mObywatela do listopada 2025 roku
Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało 7 sierpnia 2025 roku publikację kodu źródłowego aplikacji mObywatel do listopada 2025 roku, po otrzymaniu ostatniej ekspertyzy od CSIRT-ów. Termin ten zastąpił wcześniejsze zobowiązanie ustawowe, które nie zostało dotrzymane.
Ministerstwo Cyfryzacji, po otrzymaniu ostatniej z trzech opinii od rządowych CSIRTów, zapowiedział, że opublikuje kod źródłowy mObywatela do listopada 2025 roku.
Jest to deklaracja, która była zapowiadana w zeszłym roku — i została ona spełniona w postaci rozporządzenia, które nakazywało ministerstwu opublikowanie kodu źródłowego jednej z czołowych elektronicznych usług rządowych.
W rozporządzeniu wyznaczono konkretny termin — 12 miesięcy od momentu publikacji nowelizacji. Został on jednak niedotrzymany, co było przedmiotem interpelacji posłanki Pauliny Matysiak.
Poprawkę tę przegłosowano jeszcze za czasów 9. kadencji sejmu.
Ustawa o mObywatelu uległa jednak zmianie, a z niej wykreślony został ostateczny termin opublikowania kodu — uzależniając jego udostępnienie od ekspertyz zleconych trzem CSIRTom.
Zespoły odpowiedzialne za ekspertyzy były powołane w samym Ministerstwie Cyfryzacji, Ministerstwie Obrony Narodowej, a także Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
1 sierpnia 2025 roku swoją opinię jako ostatnia wysłała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a Ministerstwo Cyfryzacji w następstwie poinformowało redakcję Wyborczej, że „publikacja kodu nastąpi do listopada 2025 roku”.
Organ państwowy twierdzi, że „przed publikacją kodu należy poddać szczegółowej analizie kod źródłowy aplikacji” — powołując się na „bezpieczeństwo danych jej użytkowników”.
Wybrane fragmenty kodu mają zostać upublicznione w przeciągu kolejnych miesięcy.
W przeszłości pojawiały się postulaty dotyczące publikacji kodu źródłowego tej usługi rządowej.
Jednak na pytanie skierowane przez Nicole Mikołajczyk mimo zastosowanych przez nią doprecyzowań w późniejszym czasie dotyczące publikacji kodu aplikacji mobilnej Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji, odpowiedział, że „strasznie się czepia”.
Swoją odpowiedź wiceminister potem próbował wytłumaczyć w Fediwersie, jednak została ona poddana szerokiej krytyce ze strony społeczności.
Tomasz Zieliński z bloga „Zakładowy Informatyk” stwierdził na łamach Wyborczej.biz, że „można by było wyobrazić sobie sytuację, że społeczność tworzy własne kontrybucje do rządowej aplikacji”.
Jedną z często postulowanych propozycji było wdrożenie ciemnego motywu — który został ostatecznie wdrożony jeszcze przed publikacją kodu źródłowego.
