Mężczyzna niesłusznie oskarżony o pedofilię zatrzymany przez „łowców”. Policja potwierdza pomyłkę
Mężczyzna zatrzymany w pociągu w Jelczu-Laskowicach przez grupę podającą się za „łowców pedofilów” okazał się całkowicie niewinny - informuje TVN24 w artykule z 3 grudnia 2025. Policja nie znalazła żadnych dowodów potwierdzających zarzuty i przyznała, że doszło do pomyłki. Pokrzywdzony mówi, że czuje się napiętnowany i boi się o swój wizerunek.
Pan Daniel został zatrzymany w pociągu po zgłoszeniu telefonicznym przekazanym policji przez grupę mężczyzn określających się jako „łowcy pedofilów”. Jednocześnie sam zatrzymany wezwał pomoc, obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Po przybyciu na miejsce policja, podejrzewając możliwość popełnienia przestępstwa z art. 200a Kodeksu karnego, założyła mężczyźnie kajdanki i wyprowadziła go z pociągu.
W komisariacie szybko ustalono, że zarzuty nie mają żadnego potwierdzenia, a pan Daniel nie miał związku z rzekomym zdarzeniem. Mężczyzna spędził na komisariacie kilka godzin. Jak podkreśla, nie ma pretensji do policji, ale obawia się działań samozwańczych grup.
Pokrzywdzony podkreśla, że zatrzymanie odbyło się publicznie, w miejscu, gdzie jest rozpoznawalny. – Możliwe, że ludzie wiedzieli, że ja to ja. Byłem przerażony – relacjonuje.
Eksperci prawa karnego zwracają uwagę, że zatrzymania dokonywane przez samozwańcze grupy często nie mają nic wspólnego z obowiązującymi przepisami. Prof. Monika Płatek podkreśla, że takie działania mogą wypełniać znamiona fałszywego oskarżenia (art. 234 k.k.). Dr Mikołaj Małecki przypomina, że ściganiem przestępstw powinna zajmować się policja i odpowiednie służby, a nie prywatne inicjatywy pozbawione podstaw prawnych.
Od zdarzenia odcięła się także Fundacja ECPU Polska, która prowadzi legalnie działającą grupę edukacyjno-prewencyjną. Jej przedstawiciel Alex Hunter określił udział samozwańczych „łowców” jako niedopuszczalny.
Mężczyzna obawia się teraz, czy podczas interwencji nie został ujawniony jego wizerunek. Przewodniczący grupy zapewnia, że transmisja live nie była prowadzona. Psychologowie wskazują jednak, że tego rodzaju zdarzenia mogą wywołać trwałe konsekwencje emocjonalne, takie jak zespół stresu pourazowego czy zaburzenia lękowe. Eksperci podkreślają, że publiczne, niesłuszne oskarżenie o przestępstwo seksualne ma silny potencjał traumatyczny i może prowadzić do linczu psychicznego.
Osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji, mogą skorzystać z pomocy specjalistów i organizacji wspierających osoby w kryzysie.
Źródła
[edytuj | edytuj kod]- Fatalna pomyłka "łowców pedofilów". Komentarze ekspertów – TVN24, 3 grudnia 2025
