Krystyna Pawłowicz bez odprawy i emerytury po odejściu z Trybunału Konstytucyjnego
11 grudnia 2025 roku przekazano do opinii publicznej informację, że była sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz, która 5 grudnia 2024 roku przeszła w stan spoczynku, nie otrzymała ani odprawy, ani ekwiwalentu za niewykorzystany urlop i obecnie nie pobiera także emerytury z ZUS. Formalnie wszystkie te świadczenia jej przysługują, jednak z przyczyn budżetowych i decyzji rządu nie zostały wypłacone.
Pawłowicz zakończyła orzekanie w TK przed upływem kadencji zaplanowanej do 2028 roku, po uzyskaniu orzeczenia lekarza o trwałej niezdolności do pracy. Publicznie uzasadniała odejście silną presją medialną i codziennymi atakami pod swoim adresem. Zgodnie z przepisami sędziemu Trybunału w takiej sytuacji należy się jednorazowa odprawa w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia oraz ekwiwalent za niewykorzystany urlop, a także świadczenie w stanie spoczynku odpowiadające 75 procentom uposażenia. Przy obecnej pensji sędziego TK wynoszącej 40 192 zł brutto jednorazowa odprawa powinna sięgać około 241 tysięcy złotych, a rekompensata za 38 dni urlopu około 70 tysięcy złotych, natomiast miesięczne świadczenie emerytalne mogłoby wynosić około 30 tysięcy złotych brutto.
Biuro prasowe Trybunału Konstytucyjnego przekazało, że do wypłaty tych należności nie doszło, ponieważ Donald Tusk (Prezes Rady Ministrów) odmówił uruchomienia środków z rezerwy ogólnej budżetu państwa przeznaczonych na zobowiązania związane z przechodzeniem sędziów TK w stan spoczynku. W efekcie, mimo wyraźnych regulacji ustawowych, Trybunał nie wypłacił Pawłowicz ani odprawy, ani ekwiwalentu za urlop.
Sytuacja byłej sędzi jest konsekwencją szerszych decyzji budżetowych wobec Trybunału Konstytucyjnego. W trakcie prac nad ustawą budżetową na 2025 rok Sejm obciął wydatki na wynagrodzenia sędziów TK do zera. Janusz Cichoń (przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych) z Koalicji Obywatelskiej argumentował wówczas, że obecny skład Trybunału nie posiada legitymacji do orzekania.
Przed objęciem stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym Krystyna Pawłowicz pobierała emeryturę z ZUS-u, która w 2019 roku wynosiła około 4750 zł brutto. Po kolejnych waloryzacjach jej wysokość mogłaby dziś sięgać mniej więcej 10,6 tysiąca złotych miesięcznie. Z informacji uzyskanych przez dziennik „Fakt” z biura prasowego Trybunału wynika, że obecnie nie otrzymuje ona jednak żadnych świadczeń emerytalnych ani z ZUS, ani z innych źródeł.
Źródła
[edytuj | edytuj kod]- Agata Siwek – Krystyna Pawłowicz bez odprawy. "Nie wypłacono żadnego świadczenia" – biznes.interia.pl, 12 grudnia 2025
- Sprzątnęli Krystynie Pawłowicz sprzed nosa prawdziwą fortunę. Była sędzia bez pieniędzy – fakt.pl, 12 grudnia 2025
- Krystyna Pawłowicz odeszła z TK bez odprawy. Donald Tusk zablokował wypłatę pieniędzy – businessinsider.com.pl, 12 grudnia 2025
- Kamila Cieślik – Krystyna Pawłowicz bez odprawy. "Nie wypłacono żadnego świadczenia" – wiadomosci.gazeta.pl, 11 grudnia 2025
