Fundacja Wolność od Religii krytycznie odniosła się do rządowego projektu dekryminalizującego obrazę uczuć religijnych
Fundacja Wolność od Religii skierowała w dniu 21 stycznia 2026 do Ministra Sprawiedliwości krytyczną opinię dotyczącą rządowego projektu zmian w kodeksie karnym. Zdaniem aktywistów, proponowane usunięcie kary więzienia za obrazę uczuć religijnych to jedynie „działania maskujące”, które nie rozwiązują realnego problemu instrumentalizacji prawa i ograniczania wolności słowa w Polsce.
W ramach konsultacji publicznych Fundacja odniosła się do projektu ustawy, który przewiduje wykreślenie z art. 196 k.k. możliwości orzekania kary pozbawienia wolności do lat 2. Po zmianach sprawcy groziłaby jedynie grzywna lub kara ograniczenia wolności. Według autorów projektu ma to być wykonanie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCZ) w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce.
Fundacja Wolność od Religii stwierdza, że propozycja resortu sprawiedliwości mija się z istotą orzeczenia Trybunału w Strasburgu. Przypomnijmy: ETPCZ uznał, że Polska naruszyła wolność wypowiedzi Doroty „Dody” Rabczewskiej nie tylko ze względu na wysokość kary, ale przede wszystkim dlatego, że sądy krajowe nie potrafiły wyważyć konfliktu między ochroną uczuć religijnych a wolnością ekspresji.
Fundacja, która od lat monitoruje procesy o tzw. „bluźnierstwo” (m.in. sprawy „Tęczowych Matek Boskich”, Adama „Nergala” Darskiego czy sprawę artystki Doroty Nieznalskiej), podkreśla, że największym zagrożeniem jest sam fakt wszczynania postępowań. Angażowanie aparatu państwowego – policji i prokuratury – w ocenę dzieł sztuki czy opinii o charakterze religijnym wywołuje tzw. efekt mrożący (chilling effect). Obywatele, w obawie przed wieloletnimi procesami, zaczynają stosować autocenzurę.
Przedstawiciele Fundacji wytykają Ministerstwu również błędy w statystykach. Resort podał, że w ostatnich latach więzienie za art. 196 k.k. orzeczono wobec 17 osób. Fundacja zauważa jednak, że dane te są pozbawione kontekstu – nie uwzględniają ogromnej liczby postępowań umorzonych lub zakończonych grzywnami, które mimo łagodniejszego wymiaru kary, nadal stanowią drastyczną ingerencję państwa w wolność słowa.
Głównym postulatem Fundacji Wolność od Religii jest całkowite wykreślenie art. 196 z Kodeksu karnego. Aktywiści argumentują to w kilku punktach:
- Prawo cywilne wystarczy: Uczucia religijne są dobrem osobistym (art. 23 Kodeksu cywilnego). Osoby czujące się dotknięte mogą dochodzić przeprosin lub zadośćuczynienia na drodze cywilnej, bez angażowania prokuratury.
- Istnieją inne bezpieczniki: Inne przepisy (np. art. 256 i 257 k.k.) już teraz skutecznie chronią wierzących przed nienawiścią, przemocą czy znieważeniem z powodu przynależności wyznaniowej.
- Niejasność przepisów: Pojęcie „obrazy uczuć” jest skrajnie subiektywne i ocenne, co narusza zasadę określoności prawa.
Fundacja ostrzega, że utrzymanie art. 196 k.k. w polskim porządku prawnym, nawet w łagodniejszej formie, nadal będzie pozwalało na stosowanie tzw. pozwów typu SLAPP (strategiczne pozwy przeciwko partycypacji publicznej), mających na celu zastraszenie aktywistów i artystów.
„W pluralistycznym społeczeństwie osoby wierzące muszą tolerować i akceptować fakt, że ich przekonania mogą być przedmiotem krytyki, a nawet odrzucenia” – podsumowuje Fundacja, przywołując standardy europejskie.
Źródła
[edytuj | edytuj kod]- Dorota Wójcik – Wysłaliśmy do Ministra Sprawiedliwości opinię w sprawie projektowanych zmian w KK dot. obrazy uczuć religijnych. Analiza propozycji zmian projektu prowadzi do wniosku, iż nie wykonuje on w sposób należyty wyroku ETPCZ w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. Postulujemy dekryminalizację art. 196! – Fundacja Wolność od Religii, 21 stycznia 2026
