Francja w stagflacji. Inflacja najwyższa od 1985 roku i brak inwestycji

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
sobota, 30 kwietnia 2022
200-tysięczne Lille na północy Francji. Choć w samym mieście Macron zdecydowanie zwyciężył ostateczną turę wyborów prezydenckich (76%), to cały region Hauts-de-France, którego stolicą jest Lille, był jednym z trzech w którym wygrała Le Pen (52% do 47% Macrona). Natomiast w pierwszej turze wyborów prezydenckich w samym Lille zdecydowanie zwyciężył socjalista Melenchon (40% do 25% Macrona i 11% Le Pen). Na zdjęciu otoczenie nieczynnego dworca towarowego Saint-Sauveur przy Parku im. Jean-Baptiste Lebas – socjalistycznego burmistrza sąsiedniego Roubaix, Lebas Niemcy rozstrzelali w 1944 roku w dzisiejszym Słońsku (2018)

W piątek, 29 kwietnia 2022 roku opublikowano dane na temat inflacji w kwietniu. Jest ona najwyższa od 1985 roku. Ceny we Francji metropolitalnej wzrosły rok do roku o 4,8%. To bardzo wysoki wynik biorąc pod uwagę, że Francja od lat prowadzi niezwykle konserwatywną politykę płacową – pisze liberalny Le Figaro.

Dziennik Le Figaro zwraca uwagę, że przy braku nowych inwestycji wysoka inflacja oznacza dla Francji stagflacje, z której wychodzenie zawsze do tej pory było procesem długotrwałym. Cytowany przez dziennik Julien Pouget, szef departamentu gospodarczego w urzędzie statystycznym INSEE, odpowiedniku polskiego GUSu, powiedział, że produkt krajowy brutto Francji jest kroniką ostatnich wydarzeń pozagospodarczych – pandemii z falą Omicrona w styczniu, a następne wojny w Ukrainie, która wzmocniła inflację. Splot tych negatywnych czynników wpłynął na dzisiejsze wyniki – ocenił Pouget.

W przeciwieństwie do kryzysu z lat 70., to gospodarstwa domowe, a nie przedsiębiorstwa, płacą obecnie koszty kryzysu, ponieważ by uniknąć ustanowienia samopodtrzymujących się mechanizmów inflacyjnych, pensje we Francji od kilkudziesięciu lat nie są indeksowane do trendów cenowych – zwraca uwagę Le Figaro.

Po uzyskaniu w niedzielę przez Macrona reelekcji, dziennik wraz z telewizją biznesową BFMTV przeprowadził sondaż, pytając Francuzów co powinno być priorytetem prezydenta na następne pięć lat. Walka z inflacją znalazła się na pierwszym miejscu (68%), ale już na drugim miejscu Francuzi wskazali inwestycje państwa w poszerzanie sieci medycznej – uruchamianie nowych przychodni i budowę szpitali (46%). Na trzecim miejscu wymieniano rozwój programu nuklearnego, który oprócz obronności obejmuje przede wszystkim tanie źródła energii (18%). Jednocześnie ponad 60% pytanych Francuzów uznało, że kwestie gospodarcze, dotyczące zwykłych ludzi nie zostały wystarczająco poruszone w kampanii przed wyborami.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Źródła[edytuj | edytuj kod]