Estonia zrywa rozmowy z Rosją ws. Narwy

Estonia podjęła 30 maja decyzję o zakończeniu wieloletnich negocjacji z Rosją w sprawie instalacji boi nawigacyjnych na rzece Narwie. Powodem jest brak porozumienia i niekonstruktywna postawa strony rosyjskiej. Władze w Tallinie zapowiedziały wzmocnienie ochrony granicy z pomocą agencji Frontex. Spór o Narwę, która stanowi punkt zapalny w relacjach estońsko-rosyjskich, trwa od lat.
Estońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło zakończenie rozmów z Rosją dotyczących rozmieszczenia nowych boi nawigacyjnych na rzece Narwie, która stanowi część granicy między oboma krajami. Decyzja ta zapadła po fiasku negocjacji, podczas których nie udało się osiągnąć kompromisu.
Pod koniec maja 2024 roku rosyjskie służby graniczne usunęły z Narwy 25 estońskich boi nawigacyjnych. Operacja została przeprowadzona nocą, a estońskie władze od tego czasu domagały się ich zwrotu, wysyłając wiele not dyplomatycznych. Rosja nie odpowiedziała jednak na żadne z tych żądań, utrzymując, że boje znalazły się po rosyjskiej stronie rzeki. Jednocześnie Moskwa sprzeciwiła się instalacji nowych boi.
Wiosną Estonia przedstawiła kolejną propozycję dotyczącą lokalizacji boi na sezon letni, ale i ta inicjatywa nie spotkała się z pozytywną reakcją Moskwy. Sekretarz stanu w estońskim MSZ, Kerli Veski, podkreśliła, że Rosja nie zgodziła się na wspólne pomiary koryta rzeki ani nie wskazała, gdzie leżą rozbieżności w ustaleniach. Veski oceniła takie niekonstruktywne działania jako typową taktykę Rosji i zapowiedziała dalszą współpracę Estonii z sojusznikami na rzecz bezpieczeństwa regionu.
Wicedyrektor estońskiej straży granicznej, Veiko Kommusaar, poinformował, że wraz z Frontexem zostaną wzmocnione środki ochrony na granicy, która jest jednocześnie zewnętrzną granicą NATO i Unii Europejskiej. Kommusaar zaznaczył, że niechęć Rosji do współpracy w sprawie boi utrudnia żeglugę na Narwie, co wymaga od żeglarzy szczególnej ostrożności, aby nie przekroczyć wód estońskich. Dodał również, że żeglarze muszą liczyć się z zakłóceniami sygnału GPS, które pochodzą z terytorium Rosji.
Granica estońsko-rosyjska liczy 338,6 km, z czego 76 km przebiega rzeką Narwą, a 127 km przez jezioro Pejpus. Od lat Estończycy instalowali na Narwie boje, aby ułatwić nawigację i zapobiegać przypadkowemu przekraczaniu granicy z Rosją. Obecny impas oznacza, że w najbliższym czasie nie pojawią się tam nowe oznaczenia nawigacyjne.
Źródła
- Jan Matoga – Koniec negocjacji z Rosją. Estonia ma dość – RMF24.pl, 30 maja 2025
