Cieszy mnie, że moje zdjęcia mogą być pomocne internautom – wywiad z Jackiem Halickim, uczestnikiem konkursu Wiki Lubi Zabytki

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 28 listopada 2012
2014 Self-portrait 1.JPG

Konkurs Wiki Lubi Zabytki zakończył się co prawda 1 października, a jego polskie wyniki znane są od 25 października, ale nie oznacza to bynajmniej zakończenia działań związanych z tą inicjatywą.

W najbliższym czasie oczekiwane jest ogłoszenie wyników międzynarodowego etapu konkursu, do którego z Polski trafiło dziesięć najlepszych fotografii, ale już teraz prezentujemy Wam wywiad z Jackiem Halickim, jednym z uczestników konkursu działającym pod pseudonimem Halicki.

Jacek Halicki jest rencistą, mieszkańcem Kłodzka, a jego hobby stanowią słuchanie jazzu, gry komputerowe, dobry film oraz — o czym możecie przekonać się czytając poniższy wywiad — fotografia. Przy okazji wzięcia udziału w konkursie Wiki Lubi Zabytki Jacek został także początkującym wikipedystą, a swoje wysiłki skupia na rozwijaniu artykułów związanych ze swoją małą ojczyzną, Kłodzkiem.


Wikinews: Kiedy i gdzie dowiedziałeś się o konkursie Wiki Lubi Zabytki i jaka była Twoja główna motywacja do wzięcia w nim udziału?

Jacek Halicki: O konkursie dowiedziałem się z baneru na głównej stronie Wikipedii. Na początku nie planowałem robić aż tak wielu zdjęć, dopiero kiedy zajrzałem na stronę ze statystykami i zobaczyłem liczbę zdjęć dodawanych przez innych użytkowników, uznałem, że warto byłoby spróbować im dorównać. Wtedy też postanowiłem zrobić i przesłać zdjęcia wszystkich zabytków Kłodzka, które do tej pory nie zostały zobrazowane w Wikipedii. To zamierzenie udało mi się zrealizować w 100%.

Zauważyłem, że w ramach konkursu przesłałeś prawie pięćset różnych fotografii związanych z Ziemią Kłodzką, przy czym kilkanaście z nich jeszcze poprawiłeś (korekcja perspektyw, nasycenia barw, itp.). Co przyczyniło się do takiego — godnego podziwu! — zaangażowania w konkurs? Czym jest dla Ciebie fotografia?

Pierwsze kroki w fotografowaniu stawiałem w połowie lat 70-tych, kiedy to jeszcze w szkole podstawowej zostałem szczęśliwym posiadaczem aparatu Smiena 8M. To była zupełnie inna epoka technologiczna: chcąc zrobić ostre zdjęcie, trzeba było nauczyć się oceniać na oko odległość od fotografowanego obiektu w metrach i odpowiednio ustawić obiektyw; a żeby dobrać prawidłowo parametry ekspozycji, używało się kartonowej tabeli naświetlań. Przecież wtedy zwyczajny światłomierz był rzadkością, a o aparatach z automatyką ekspozycji nikomu się nawet nie śniło.

Pierwszych lekcji fotografowania udzielał mi Tadeusz Jażdzewski, założyciel Kłodzkiego Klub Fotograficznego, społecznik, pasjonat i niezwykły człowiek. Potem była „prawdziwa” lustrzanka marki Zenit kupiona za pierwsze w życiu zarobione pieniądze. Fotografia wciągnęła mnie wtedy na dobre, często chodziłem po mieście z ciężką torbą, obładowany obiektywami, w poszukiwaniu tematów do ciekawych fotek.

Zawsze wolałem postrzegać siebie jako fotografa-rzemieślnika niż fotografika-artystę, co nie zmienia faktu, że kilkakrotnie podejmowałem całkiem udane próby zmierzenia się z fotografią wyższych lotów. W roku 1988 ówczesny dyrektor Kłodzkiego Ośrodka Kultury, Bogusław Michnik, zaproponował mi zorganizowanie wystawy indywidualnej. W tym samym roku zostałem zaproszony do wzięcia udziału w warsztatach fotograficznych „Uczestnictwo we wspólnocie”, organizowanych przez znanego fotografika, teoretyka sztuki i wykładowcę akademickiego, Jerzego Olka. Efektem warsztatów był udział w zbiorowej wystawie poplenerowej w galerii Foto-Medium-Art we Wrocławiu.

Brałem także udział w kilku konkursach fotograficznych, na których moje zdjęcia były nagradzane. Oprócz działań stricte artystycznych przez wiele lat pracowałem jako fotoreporter w kilku lokalnych gazetach.

Co było dla Ciebie największą trudnością we wzięciu udziału w konkursie?

Z tego roweru została wykonana większość zdjęć na konkurs

Jestem inwalidą ze znacznym upośledzeniem narządów ruchu; nie chodzę samodzielnie, a poruszam się na trójkołowym rowerze ze wspomaganiem elektrycznym. Z tych powodów udział w konkursie był dla mnie dużym wyzwaniem. Nie wszędzie dałem radę podjechać tak, aby „złapać dobry kadr”. Osoby zajmujące się na poważnie fotografowaniem wiedzą z pewnością, co mam na myśli: często przesunięcie się o metr psuje ujęcie, szczególnie kiedy zdjęcia są robione w wąskich uliczkach, których w Kłodzku nie brakuje.

Część zdjęć starówki w Kłodzku zrobił po krótkim przeszkoleniu mój kolega, laik w dziedzinie fotografii. Zaleciłem mu, aby pstrykał jak najwięcej fotek, wychodząc z założenia, że jeżeli zrobi kilka lub kilkanaście zdjęć jednego obiektu, to przynajmniej jedno musi być poprawne. Sporo zdjęć w Bystrzycy i okolicach Kłodzka zrobiłem z okna samochodu innego kolegi, który również trochę popstrykał w miejscach, w które nie dało się podjechać autem. Poza tym w projekcie pomogła mi córka, która chodziła po mieście i robiła według moich wytycznych poprawki nieudanych zdjęć kolegi. Niektóre obiekty fotografowane „per procura” trzeba było w ten sposób pstrykać wielokrotnie, zanim efekt był zadowalający.

Po uzyskaniu materiału wyjściowego w postaci surowych plików graficznych zaczęła się ta część obróbki, którą lubię najbardziej, tzn. kadrowanie, retuszowanie, korygowanie perspektywy, świateł i cieni.

Czy miałbyś jakieś sugestie poprawek lub zastosowania innych rozwiązań dla organizatorów kolejnej edycji konkursu?

Z niewiadomych mi powodów do dnia dzisiejszego nie wszystkie dodane przeze mnie zdjęcia są widoczne w wykazie zabytków dla Kłodzka. To z pewnością wymaga dopracowania.

Poza tym na stronie z wynikami konkursu jest tylko statystyka pod względem ilości wszystkich dodanych zdjęć. Nie ma natomiast zestawienia uczestników pod względem ilości unikalnych zdjęć zabytków, tzn. tych, które do tej pory nie zostały zobrazowane w Wikipedii.

Jednym z celów konkursu Wiki Lubi Zabytki jest zaangażowanie dotychczasowych czytelników Wikipedii w aktywne jej tworzenie. Czy próbowałeś edytować jakieś artykuły, a jeśli tak, to jakie są Twoje wrażenia? Czy edytowanie sprawiło Ci jakieś szczególne trudności, które jako społeczność moglibyśmy pomóc Ci przezwyciężyć?

Naturalną konsekwencją dodania do Wikipedii moich zdjęć była chęć użycia ich do zilustrowania istniejących haseł. Tutaj, niestety, muszę stwierdzić, że edycja Wikipedii jest dla mnie koszmarnie trudna. Tryb tekstowy jest — moim zdaniem — zbyt skomplikowany dla przeciętnego użytkownika. Uważam, że Wikipedia dużo zyskałaby, gdyby wprowadzono do edycji istniejących haseł i tworzenia nowych jakiś graficzny interfejs. Przedzieranie się przez linijki kodu jest trudne dla kogoś bez gruntownej wiedzy informatycznej.

Na szczęście można liczyć na pomoc doświadczonych wikipedystów za pośrednictwem GG. Gdyby nie to, nie udałoby się mi wykonać tych moich kilkunastu pierwszych edycji. W przyszłości być może zajmę się tworzeniem nowych haseł dotyczących zabytków Kłodzka.

Czy zamierzasz wziąć udział w kolejnej edycji konkursu, jeśli będzie ona organizowana w Polsce? Jeśli tak, to jak widzisz swój udział w tym konkursie w przyszłości? Możemy liczyć na jeszcze więcej fotografii zabytków z okolic Kłodzka?

Jeżeli zdrowie mi tylko pozwoli, to na pewno tak. Niezależnie od tego, jak pompatycznie to brzmi, cieszy mnie fakt, że coś po sobie pozostawię, że kiedy już mnie nie będzie na tym świecie, moje zdjęcia będą nadal funkcjonować i być może będą pomocne internautom…

Czy chciałbyś przekazać coś innym uczestnikom konkursu Wiki Lubi Zabytki?

Wikimedia Commons Zobacz galerię zdjęć w Wikimedia Commons: Zdjęcia autorstwa Jacka Halickiego

Przeglądając zdjęcia innych uczestników konkursu Wiki Lubi Zabytki zauważyłem dużą ilość niezłych ujęć — kompletnie zepsutych przez brak korekcji perspektywy. Należy pamiętać, że zdjęcia architektury są jednym z trudniejszych fotograficznych zadań, ze względu na to, że powinny być one odwzorowane w tzw. perspektywie linearnej.

Tymczasem obiektywy szerokokątne — używane w miejscach, w których nie można się cofnąć — niemiłosiernie zniekształcają przestrzeń, powodując to, że linie proste wyginają się, a domy „przewracają“. Pomijając rzadkie wypadki, kiedy takie efekty mają uzasadnienie formalne, są to wady obrazu, które należy skorygować — najlepiej Photoshopem lub innymi darmowymi programami dostępnymi w Internecie. Aby zrobić naprawdę dobre zdjęcie architektury rzadko kiedy wystarczy tylko nacisnąć spust migawki…

Dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję za rozmowę; chciałbym [również] serdecznie podziękować osobom, które pomogły mi w przedsięwzięciu: mojej córce Asi, Krzyśkowi Motylewskiemu i Maćkowi Wardachowi. Bez Waszej pomocy z pewnością nie udałoby mi się wzięcie udziału w konkursie.