Przejdź do zawartości

Poczas rozpatrywania wniosku o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej na posiedzeniu Trybunału Stanu doszło do awantury

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
środa, 3 września 2025

3 września 2025 roku podczas posiedzenia Trybunału Stanu, które miało na celu rozpatrzenie wniosku o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej (Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego) doszło do awantury między sędziami Trybunału.

Na początku kilku sędziów, którzy przybyli na posiedzenie, nie zostało wpuszczonych do sali, ponieważ przygotowano miejsca tylko dla trzech osób. Jacek Dubois (wiceprzewodniczący Trybunału Stanu) zwrócił się do pracownika administracji z prośbą o wydanie tog i biretów, tłumacząc to obowiązkową obecnością. Dodał również, że w razie potrzeby wezwie policję, ponieważ dostęp do sali był utrudniony. Pracownik administracji wyjaśnił, że decyzję o niewpuszczaniu podjął przewodniczący posiedzenia, Piotr Andrzejewski.

Gdy o godzinie 12:00 na sali pojawiło się szesnastu sędziów, Andrzejewski otworzył posiedzenie, następującymi sędziów słowami:

Otwieram posiedzenie trzyosobowego składu Trybunału Stanu i witam kolegów wyłączonych w sprawie

— Piotr Andrzejewski

Sędzia Piotr Sak wyjaśnił, że tylko trzy osoby mają prawo orzekać w tej konkretnej sprawie, a pozostali, mimo że mają togi, nie są obecnie uznawani za sędziów z powodu wcześniejszego postanowienia o ich wyłączeniu.

Do orzekania jest dziś uprawniona tylko i wyłącznie trójka sędziów. W momencie, w którym państwo przychodzicie, to macie prawo, ale formalnie nie macie teraz statusu sędziów. Zostało wydane postanowienie, które państwa wyłączyło. Choć macie togi, to nie jesteście dziś sędziami

— Piotr Sak

Gdy sędzia Jacek Dubois próbował zabrać głos na sali rozpraw, Andrzejewski przerwał mu, apelując o zachowanie kultury na sali. Powiedział, że nie jest przyzwyczajony do „politycznych cyrków” i wezwał do powagi. Następnie zagroził sędziom, którzy byli wyłączeni z obrad, konsekwencjami dyscyplinarnymi i ogłosił przerwę. Mimo to dziewięcioro sędziów, a także prokuratorzy i obrońca Manowskiej, pozostali na sali. Podczas opuszczania sali, przewodniczący obradom sędzia Andrzejewski popchnął krzesło na którym siedział inny sędzia, niemal wywracając mężczyznę. Następnie skierował do sędziów i uczestników słowa:

To jest wizja praworządności przez naszych kolegów naprawianej III Rzeczypospolitej proszę państwa.

— Piotr Andrzejewski

I następnie opuścił salę.

Ostatecznie posiedzenie zostało przełożone na 22 września.

Źródła

Linki zewnętrzne