2007-10-11: Samolot lecący z Egiptu do Warszawy zapalił się podczas awaryjnego lądowania w Stambule

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
czwartek, 11 października 2007
Katastrofy i klęski żywiołowe
N icon disasters and accidents.png
Port lotniczy Stambuł-Atatürk w nocy
Maszyna typu McDonnell Douglas MD-80

Egipski samolot linii AMC Airlines lecący do Polski zapalił się podczas awaryjnego lądowania w Stambule. Nie ma ofiar śmiertelnych.

Samolot typu McDonnell Douglas MD-83 (nr. rejestracji: SU-BOY), wykonał awaryjne lądowanie w porcie lotniczym Stambuł-Atatürk podczas przelotu z portu lotniczego Hurghada na warszawskie Okęcie.

Samolot lądował awaryjnie w Stambule na skutek serii awarii technicznych wyposażenia.

W trakcie lotu z Hurghady do Warszawy z prędkością przelotową na wysokości 32 000 stóp (ok. 9 750 m n.p.m.) silnik numer 1 zaczął się przegrzewać. Kapitan zdecydował o zmniejszeniu prędkości przelotowej i, co za tym idzie, wyłączeniu generatora prądu nr 1. Pilot włączył APU (od ang. Auxiliary power unit - pomocnicza jednostka mocy), który przestał działać po upływie około 20 minut. Załoga próbowała rozwiązać ten problem, jednak bezskutecznie. Dodatkowo po upływie kolejnych 15 minut od tego momentu generator nr 2 również przestał działać pozostawiając samolot jedynie na zasilaniu bateryjnym. Wówczas kapitan podjął decyzję o konieczności lądowania w Istambule. Jednak, po upływie kolejnych 25 minut, w trakcie zniżania samolotu do lądowania, w chmurach, na wysokości ok. 5 000 stóp (1 520 m n.p.m.) energia zgromadzona w bateriach spadła poniżej krytycznego poziomu pozostawiając samolot bez zapasów prądu. Załoga była w stanie kontrolować lot używając jedynie podstawowych instrumentów lotu jednak nie była w stanie skonfigurować samolotu do lądowania. Wskutek tego, nastąpiło lądowanie przy prędkości ok. 410 km/h (220kt) bez rozsuniętych skrzydeł (flapless landing - lądowanie bez zwiększenia powierzchni nośnej skrzydeł), na pasie startowym nr 36L, wskutek czego samolot przejedża pas startowy o około 200 metrów. Wskutek zjechania z utwardzonego pasa startowego podwozie urywa się i samolot trze brzuchem o ziemię. Na skutek tego wybucha pożar w obrębie silników, który zostaje ugaszony przez automatyczny system gaśnic. Po zatrzymaniu samolotu pasażerowie w panice opuszczają samolot.

Lądowanie odbyło się w ciemnościach, ale przy dobrej pogodzie.

Na pokładzie znajdowało się ponad 156 pasażerów i 7 członków załogi - w sumie 163 ludzi. Są sprzeczne doniesienia dotyczące lekko poszkodowanych. Dziennik.pl podaje, że maszyną leciało ponad 160 pasażerów, w tym 155 Polaków. Jeden z pasażerów twierdzi, że na pokładzie byli Anglik i Niemiec.

Na miejsce wypadku przybył polski konsul. Pasażerowie przebywają na lotnisku w Stambule, gdzie otrzymali gorące napoje. Jeszcze nie wiadomo kiedy odlecą do kraju. Wg Dziennika.pl, linia lotnicza już wyprawiła do Stambułu samolot zastępczy.

Źródła[edytuj]