2007-06-17: Liga Światowa 2007: Polska nadal bez porażki po czwartym meczu z Argentyną

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
niedziela, 17 czerwca 2007
Sport
N icon sport2.png

Reprezentacja Polski odniosła ósme zwycięstwo z rzędu w tegorocznej Lidze Światowej siatkarzy. W Catamarce wicemistrzowie pokonali drugi raz w tym weekendzie Argentynę, tym razem 3:0.

Na samym początku spotkania Piotr Gruszka popełnił dwa błędy w ataku (uderzył w aut i został zatrzymany przez blok). Dzięki temu Argentyńczycy prowadzili 3:1. Po udanym ataku Daniela Plińskiego, Polska wyrównała na 3:3, jednak gospodarze po raz kolejny zdobyli dwupunktową przewagę (5:3) po asie serwisowym Aschemachera. Na przerwę techniczną biało-czerwoni schodzili przegrywając 5:8. W dalszej części seta utrzymywała się 2-3 punktowa przewaga Argentyny. Do remisu doszło dopiero po asie serwisowym Piotra Gruszki (13:13). Tuż przed drugą przerwą techniczną, po kontrataku, punkt zdobył Gustavo Scholtisa i znów Argentyńczycy wygrywali dwoma punktami (14:16). Po przerwie Piotr Gruszka, po bloku na Martinie Hernandezie, dał Polakom wyrównanie (17:17). Pierwsze, od stanu 1:0, prowadzenie (20:19) wicemistrzowie świata uzyskali po zagrywce Mariusza Wlazłego. W kolejnych akcjach dwukrotnie w ataku pomylił się Scholtis, dając trzypunktową przewagę Polsce (22:19). Ostatnia akcja seta należała do Michała Winiarskiego, który zdobył punkt atakiem z lewego skrzydła. Pierwszą partię reprezentanci Polski wygrali 25:21.

Drugi set rozpoczął się od remisu 2:2. Jednak była to sytuacja krótkotrwała. Po trzech kolejnych autowych atakach Argentyny (dwa Scholtisa i jeden Diego Stepanenki) Polacy wyszli na prowadzenie 5:2. Po bloku Scholtisa strata gospodarzy wzrosła do czterech punktów (7:3). Przez dłuższy czas Polska utrzymywała przewagę 3-4 "oczek", a po asie serwisowym Wlazłego, i ataku Plińskiego zwiększyła się do 6 (14:8). Różnica utrzymywała się przez dłuższy czas (16:10, 18:12), jednak później trzy punktu z rzędu zdobyli gospodarze, po czym trener Lozano wziął czas. Po nim kolejne punkty zdobywała Argentyna zmniejszając przewagę do jednego punktu (19:18), a po kolejnym czasie Lozano doszło do remisu (19:19). Po bloku Aschemachera, argentyńscy siatkarze prowadzili już 22:20. Na boisko wszedł Kurek (zmieniając Gruszkę), który nie skończył piłki, tworząc trzypunktową różnicę. Po zdobyciu serii punktów na zagrywce Mariusza Wlazłego, seta wygrała jednak Polska 25:23.

Trzecią partię rozpoczął Daniel Pliński blokiem na Aschemacherze. Następnie skończony przez Mariusza Wlazłego kontratak pozwolił odskoczyć biało-czerwonym na dwa punkty (5:3). Argentyna jednak bardzo szybko wyrównała, a gra toczyła się punkt za punkt. Na pierwszą przerwę techniczną Polska schodziła prowadząc 8:7. Po przerwie w ataku pomylił się Scholtis, a Pliński zatrzymał na środku Aschemachera, dając Polakom przewagę trzech punktów. W dalszej części seta co raz więcej błędów popełniali gospodarze, doprowadzając do wyniku 20:14. Punkt na wagę zwycięstwa zdobył Daniel Pliński (piłka po jego zagrywce zatańczyła na siatce nie dając szans obrony). Trzecią partię Polska wygrała 25:17, a cały mecz 3:0. Najwięcej punktów w naszej drużynie zdobyli Pliński oraz Wlazły (po 13), a w drużynie Argentyny Martin Hernandez (14).

Argentyna - Polska 0:3 (21:25, 23:25, 17:25)

Argentyna: Ignacio Bernasconi (2), Martin Hernandez (14), Rodrigo Aschemacher (5), Diego Stepanenko (4), Leandro Concina (9), Gustavo Scholtis (9), Martin Meana (libero) oraz Santiago Orduna, Lucas Chavez (3).
Polska: Łukasz Żygadło (1), Mariusz Wlazły (13), Daniel Pliński (13), Wojciech Grzyb (4), Michał Winiarski (7), Piotr Gruszka (10), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Bartosz Kurek.

Źródła[edytuj]