2006-01-17: Spotkanie opozycji z prezydentem: Wcześniej wybory coraz bardziej realne

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
wtorek, 17 stycznia 2006

Lech Kaczyński skłania się ku twierdzeniu, że parlament ma czas na uchwalenie budżetu do końca stycznia. W przeciwnym razie prezydent może rozwiązać Sejm i zwołać wybory na wiosnę.

Jak powiedzieli na konferencji prasowej współpracownicy prezydenta, Lech Kaczyński nie chce aby uważano, że związki rodzinne z szefem największego ugrupowania politycznego wpływały na ocenę jego zachowania jako prezydenta.

Dziś prezydent Kaczyński spotkał się także z Janem Rokitą i Donaldem Tuskiem. Politycy Platformy Obywatelskiej zasugerowali prezydentowi konieczność pośrednictwa w zawiązywaniu koalicji rządowej. Kaczyński zapowiedział, że będzie prowadził konsultacje w tej sprawie z największymi ugrupowaniami politycznymi.

Jak podała kancelaria, prezydent skłania się ku uznaniu, iż ostateczny termin zakończenia prac nad budżetem mija z końcem stycznia. Obecnie mówi się o dwuznacznej sytuacji politycznej, ponieważ nie wiadomo, jaką datę należy uznać za datę wpłynięcia budżetu do Sejmu. Datę przedłożenia go przez rząd Sejmowi poprzedniej, czy obecnej kadencji. Jeśli założy się (co zakłada prezydent) pierwszą możliwość, oznacza to, ze parlament powinien uporać się z ustawą do końca tego miesiąca, a jeśli tego nie zrobi, można rozpisać nowe wybory.

Donald Tusk powiedział po spotkaniu, ze prezydent rozważa możliwość skrócenia kadencji parlamentu i nie uważa tej możliwości za złą. Po tej rozmowie przypuszczamy, że niestety niechciane przez Polaków i niechciane przez Platformę Obywatelską bardzo szybkie kolejne wybory parlamentarne stały się bardziej prawdopodobne – dodał Rokita. Tusk uzupełnił, że od dziś Platforma jest w stanie intensywnych przygotowań wyborczych.

Źródła[edytuj]