"Kilka dni układam sobie w głowie, co chcę przekazać" – wywiad z dziennikarką obywatelską Mariolą Morcinkovą

Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
środa, 21 grudnia 2011

Mariola Morcinková, nastoletnia dziennikarka z serwisu Wiadomości24, o dziennikarstwie obywatelskim w rozmowie z Jarosławem Zielińskim:

Jarosław Zieliński: Czym dla ciebie jest dziennikarstwo obywatelskie?

Mariola Morcinková: Dziennikarstwo obywatelskie jest dla mnie ogromną pasją. Zawsze lubiłam pisać, a teraz, kiedy zaczęłam udzielać się w serwisie dziennikarstwa obywatelskiego, czuję się wreszcie spełniona i wiem, że zawsze trzeba próbować. Dziennikarstwo obywatelskie jest dla mnie nie tylko rozwijaniem pasji, ale też daje możliwość poznawania wspaniałych ludzi.

Czym różni się dziennikarz obywatelski od zwykłego dziennikarza?

Kiedy porównuję dziennikarza obywatelskiego ze zwykłym, to nie odnajduję diametralnych różnic. Te dwa typy dziennikarzy różnią się jedynie tym, że dziennikarz obywatelski ma w kwestii tematów pełne pole do popisu (może napisać o czymkolwiek, co go interesuje i oczywiście wie, że zainteresuje odbiorców). I nie ma też konkretnych terminów oddania materiałów. Dziennikarstwa obywatelskiego można się podjąć bez ograniczeń wiekowych. Jak czujesz, tak piszesz.

Czy Internet daje większe możliwości dziennikarzom niż inne media?

Na pewno tak! Zwłaszcza dziennikarzom w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego. Tam, dziennikarz czy też osoba zajmująca się dziennikarstwem z pasji, wykonuje swoją pracę przez Internet. W dzisiejszych czasach Internet nie jest tylko źródłem kontaktów, wiedzy, wyszukiwania informacji, ale też miejscem promocji dla debiutantów. Serwisy dziennikarstwa obywatelskiego "reklamują się" w sieci i w ten sposób można je znaleźć i się w nich realizować. Ja mam szesnaście lat i to właśnie w Internecie znalazłam serwis Wiadomosci24.pl, w którym od jakiegoś czasu piszę artykuły.

Jak trafiłaś do Wiadomosci24?

Do Wiadomosci24 trafiłam... można powiedzieć przez przypadek. Beata Traciak, która wysłała mi na Facebooku apel pomocy dla jednego z chorych dzieci, zapytała mnie, czy nie chciałabym spróbować napisać tekst na ten temat... napisałam, wysłałam do niej, a Pani Beata uznała, że go opublikuje (bo ona pisze też w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego) Kiedy się zgodziłam na publikację, uznała, że powinnam sama go wstawić do serwisu, a potem już wszystko poszło z górki. Piszę od tej pory i cały czas mam w głowie masę pomysłów.

Jak piszesz artykuł? Jak wygląda jego publikacja w serwisie Wiadomosci24?

Piszę w ten sposób, że najpierw przez kilka dni układam sobie w głowie, co chcę przekazać. Potem zaczynam przelewać to na papier, a jak już uznam, że jest dobrze, to wysyłam tekst do serwisowej redakcji, która treść czyta, zwraca czasem uwagę na poszczególne braki lub daje wytyczne do poprawek, a po poprawieniu materiał jest ponownie wysłany do redakcji, gdzie osoby do tego przeznaczone publikują go w serwisie.

Źródła[edytuj]