Czy prof. Jan Miodek był agentem?
Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
20 kwietnia 2007
"Zaczyna się moje piekło. Ja mam czyste sumienie." – powiedział profesor Jan Miodek, komentując oskarżenia o współpracę z policją polityczną Polski Ludowej. Na antenie Polskiego Radia Wrocław taką informację podał publicysta i reżyser Grzegorz Braun.
"Nie mówiłbym o tym, gdyby ta informacja nie wydawała się istotna i gdybym się nie obawiał, że ta osoba publiczna nie mówiłaby znowu w wywiadach o tym, jakie to moralne skrupuły wywołuje lustracja" – tłumaczył Braun.
Profesor Jan Miodek przyznał Polskiemu Radiu Wrocław, że przed wyjazdem na zagraniczne stypendium był wzywany przez milicję, a po powrocie złożył sprawozdanie z dwuletniego pobytu i je podpisał.
Łukasz Kamiński z Instytutu Pamięci Narodowej nie chciał komentować tych informacji do czasu ich weryfikacji. Pracownicy IPN, komentując na gorąco sprawę mówią, że nie widzieli we Wrocławiu teczki profesora Miodka.
[edytuj] Źródła
- Pierwotna wersja artykułu pochodzi z serwisu e-Polityka.pl (na specjalnych zasadach)
