"Dziennik" bez Tomasza Lisa
Z Wikinews, wolnego źródła informacji.
|
|
Kultura i rozrywka • Ciekawostki • Film |
24 października 2007
Kilka dni temu media informowały o poważnej zmianie w Dzienniku, który na rynku nie razi sobie zbyt dobrze. Obecnego redaktora naczelnego miał zastąpić były dziennikarz Polsatu - Tomasz Lis. Jednak ostatecznie zrezygnowano ze zmian.
Branżowe media podały, że Tomasz Lis może zostać nowym redaktorem naczelnym Dziennika. Informacja ta zbiegła się z inną, o rynkowych problemach gazety. Jednak na razie zmian w redakcji nie będzie.
Z informacji Gazety Wyborczej wynika, że na wczorajsze popołudnie zwołano dziennikarzy, by ogłosić dymisję obecnego naczelnego Dziennika, Roberta Krasowskiego. Z naczelnym do dymisji - w geście solidarności - mieli się podać jego zastępcy i niektórzy kierownicy działów. Jednak ostatecznie zebranie odwołano. Axel Springer poinformował jedynie, że "Robert Krasowski jest i pozostanie redaktorem naczelnym Dziennika".
Jeden z dziennikarzy Dziennika poszedł jednak o krok dalej i w zakodowanej formie odniósł się do tego "faktu" medialnego. 15 strona warszawskiego wydania "Dziennika", w którym zostało zakodowane zdanie "Wała tOmaszowi LiSowi"
[edytuj] Źródła
- W tekście został wykorzystany materiał pochodzący z serwisu Media2 (na specjalnych zasadach)
- Wała tOmaszowi LiSowi – TVN24, 24 października 2007

